Improwizacja poetycka
Poezja ożyła! Nie na kartach podręczników, ale tutaj – w głosach dzieci, w ich śmiechu, w pauzach, a nawet w błędach. Wiersze ukraińskiego pokolenia lat sześćdziesiątych rozwinęły się w najbardziej nieoczekiwany sposób, wywołując śmiałe improwizacje. Za tym żywiołowym dźwiękiem stoi reżyserka wieczoru, Maria Trepikova. Pięć miesięcy przed wydarzeniem pracowała z młodymi ludźmi nad ich wewnętrznymi ograniczeniami: nauczyła ich popełniać błędy na scenie i nie bać się ich, eksperymentować, bronić swoich opinii, czuć swoje ciała, swoje głosy. I to właśnie dzięki temu każdy z młodych ludzi brzmiał tak, jakby właśnie urodził te słowa. I być może tak właśnie powinna żyć poezja – swobodnie, szczerze, prawdziwie.